DALLAS , kiedyś ATALANTA

Wpis

poniedziałek, 01 czerwca 2015

NIEDZIELA W CENTRUM

Skończyły się ulewy.

Pojechaliśmy do centrum, zwanego tu downtown; konkretnie na PioneerPlaza Cattle Drive w Dallas.

10 rano, spokój, cisza, żadnej demonstracji, żadnych babć w moherkach żwawo utykających po chodnikach.

Pomnik już jest. Na centralnym placu.

Po prostu stado kilkudziesięciu krów poganianych przez czterech Panów Kowbojów. Krówki chyba przebyły długą drogę i chyba nie są najedzone, bo na łące nie ma ani jednej krowiej kupy.

 

 


Żywina i Panowie Kowboje są z brązu, ale złomiarze się tu jeszcze nie narodzili, więc wszystko stoi.

Obok pomnika stada jest stary cmentarz pionierów i konfederatów oraz monument upamiętniający postawę żon owych mężczyzn.Napisy już trudno czytelne.

A jeszcze kawałek dalej tętni życiem Kyle Warren Park.

Zbudowany na betonowej płycie, która przykrywa w tym miejscu głęboko biegnącą autostradę,albo i nawet dwie krzyżujące się.

 


Pięknie utrzymana trawa, drzewa dające trochę cienia; pod drzewami stoliki, przy których je się lunch z parkujących obok foodtruck'ów.


Na drugim boku jest wydzielony plac zabaw dla najmłodszych,a na boku trzecim scena, na której dają czadu muzycy pop.

W niedzielne przedpołudnie było tam kilkanaście tysięcy osób, większość z dziećmi.

Nigdzie nie było słychać okrzyków na cześć Zbawosława, ani nikt nie chciał stawiać krzyży czy palić świeczek.

Normalny kraj, zaspokajane normalne potrzeby ludzkie...

Tyle.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
orginal_replica
Czas publikacji:
poniedziałek, 01 czerwca 2015 07:34

Polecane wpisy