DALLAS , kiedyś ATALANTA

Wpis

sobota, 07 marca 2015

Szogun i Kolędnicy

Zuch piesek

Od kilkunastu dni obserwuję ciekawe zjawisko, zgodne z dosadną oceną Bartłomieja Sienkiewicza, że polskie państwo to"ch.j, dupa i kamieni kupa"

Od roku tli się wojna na Ukrainie.

Ukraina ma stutysięczną armię, wojska ochrony pogranicza, inne służby mundurowe.

A w Debalcewe walczy pospolite ruszenie tym, co ma lub udało się podprowadzić.

Polscy politycy niemalże chcieliby sami wziąć kałachy w dłonie i zrobić porządek z zielonymi ludzikami. Ale reszta Unii ich olewa.

Nie ma żadnej - dostępnej opinii publicznej - oficjalnej oceny sytuacji na Ukrainie i ewentualnych skutkach dla nas.

Za to w telewizorni zaczęli się pojawiać kolędnicy.

Jeden z pierwszych - prof. Szeremietiew. W wywiadzie dla jakiejś stacji mówi, że Polska jest wrzodem na dupie Putina i że tenże Putin będzie musiał ten wrzód wyciąć.

"O Jezu!" - rzekła reporterka. I czas się skończył.

Potem zaczęli się pojawiać sami lub samowtór generałowie Dukaczewski i Skrzypczak.

Codziennie na innym kanale.

Ale wypowiedź zawsze ta sama: - wojna blisko, trzeba zwiększyć wydatki na armię, powołać nowe służby (czyt. stanowiska dla nas), przeszkolić rezerwistów, nauczyć ludność cywilną co ma robić w razie "W".

I tak trwa ten chocholi (czy na pewno?) taniec.

Ja rozumiem wojaków, że jest dobry czas na upomnienie się o stanowiska i kasę. No i jakby im jeszcze Tośka policmajstra ktoś  podał na widelcu...

Z drugiej strony mamy podobno jakiegoś ministra od wojska i szefa BBN - niejakiego Szoguna. Ostatnio Szogun zajmował się amatorską fotografią.


I to jest właśnie ta kamieni kupa.

Wojskowi, ale w zasadzie bez odpowiedzialności instruują naród, że będzie wojna i że jesteśmy do niej nieprzygotowani.

Osoby odpowiedzialne bawią się w szoguna albo unikają jakiejkolwiek rozmowy. Może im zależy na dobrej kondycji polskich(?) cukrowni i młynów Komorowskiego, bo jeszcze dwie takie pogaduchy generałów i ludzie rzuca się do sklepów po mąkę, cukier i olej.

A jeśli generałowie mają rację, to gdzie są i co robią osoby odpowiedzialne za przygotowanie społeczeństwa do wzmożonego wysiłku?

Gdzie są instrukcje postępowania w różnych przypadkach? A może schrony powinniśmy kopać?

Jestem przekonany, że 95% społeczeństwa nie rozumie sygnałów dźwiękowych nadawanych syrenami.

A może lepiej wykopać PBK i PO? Tylko, cholera, kogo na ich miejsce?

Rozsądnie mówi tylko Palikot, ale jemu tłuszcza   będzie pamiętać głównie świński ryj i wibrator.

Pozostaje to, co już się sprawdziło - bak zawsze pełny, dwa kanistry z paliwem i sprawny GPS.

A Putin niech sobie rozpieprza tę kamieni kupę, zbudowaną dużym wysiłkiem przez połączone siły POPiSu i ich wiecznego koalicjanta.

 

 

 


Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
orginal_replica
Czas publikacji:
sobota, 07 marca 2015 22:06

Polecane wpisy